Wygrana z Gdovią 2:1

czarni-gdovia-opis

W sobotę o godzinie 15.30 rozpoczął się mecz CZARNI – Gdovia Gdów. O 15.31 CZARNI już przegrywali 0-1 z gośćmi z Gdowa. Dwa błedy Gawlika w jednej akcji zaowocowały rzutem wolnym z boku boiska. Wrzutka w pole karne i tym razem fatalny błąd Dąbrosia, który nie złapał piłki i sam sobie ją wrzucił do bramki.
CZARNI od razu ruszyli do odrabiania strat. Osiągnęli dużą przewagę w posiadaniu piłki lecz bardzo ciężko szło konstruowanie akcji a co za tym idzie sytuacji podbramkowych bylo jak na lekarstwo. W okolicach 20 – 25 minuty kilka razy kotłowało się pod bramką Gdovii lecz wynik nie ulegał zmianie. W kolejnej sytuacji faulowany przed polem karnym był Górski. Do ustawionej na 18m piłki podszedł Gawlik i ładnym strzałem nad murem umieścił piłkę w siatce doprowadzając do remisu. Z ciekawych rzeczy z pierwszej połowy należy wspomnieć jeszcze zmarnowaną sytuację sam na sam M.Kowalczyka.
Na drugą połowę CZARNI wyszli mocno zmotywowani co zaowocowało szybkim objęciem prowadzenia. Na indywidualną akcję zdecydował się Różycki. Środkiem boiska minął 3 rywali po czym wpadł w pole karne i został sfaulowany przez golkipera gości. Sędzia bez wahania wskazał na wapno, a pewnym egzekutorem jedenastki był M.Kowalczyk i tym samym objęliśmy prowadzenie 2:1 którego nie oddaliśmy do końca. Od tego momentu walka w środku pola troszkę się wyrównała, na boisku zrobiło się więcej miejsca bo obie drużyny starały się zaskoczyć przeciwnika akcjami prowadzonymi ze skrzydła. Dużo było wrzutek w pole karne Dąbrosia lecz obrońcy spisywali się bez zarzutu. Pomylili się tylko raz kiedy to sam na sam z bramkarzem wyszedł napastnik z Gdowa lecz Dąbroś zrehabilitował się za wpadkę z pierwszej minuty meczu i w kapitalnym stylu obronił nogami. CZARNI próbowali grac z kontry i starali się trzymać piłkę z dala od własnej bramki. Dobrą sytuację zmarnował jeszcze w końcówce M.Kowalczyk, który po raz kolejny przegrał pojedynek sam na sam z bramkarzem oraz Górski, który w podobnej sytuacji został zablokowany przez jednego z obrońców. W ostatnich minutach dużo było chaosu a co za tym idzie sytuacji praktycznie już nie było więc po doliczeniu kilku minut do regulaminowego czasu gry, sędzia zakończył zawody dzięki czemu CZARNI dopisali do swojego dorobku kolejne trzy punkty i mają ich na swoim koncie 14.
Kolejny mecz zostanie rozegrany w najbliższą sobotę a nasza drużyna pojedzie na mecz z dotychczasowym liderem a więc z Gościbią Sułkowice.


poprzedni mecz


CZARNI StaniątkiOrzeł Myślenice
10 września 2017 16:30
-:-

tabela

1 Gościbia Sułkowice 3 9
2 Orzeł Myślenice 3 7
3 Pasternik Ochojno 3 7
4 Radziszowianka Radziszów 3 6
5 Węgrzcanka Węgrzce Wlk 3 6
6 Zielonka Wrząsowice 3 6
7 Tempo Rzeszotary 3 4
8 CZARNI Staniątki 3 3
9 LKS Mogilany 3 3
10 Raba Dobczyce 3 3
11 Targowianka Targowisko 3 3
12 Gdovia Gdów 3 2
13 Wolni Kłaj 3 1
14 Karpaty Siepraw 3 0

facebook